- A Ellie podoba się Niall - powiedziała śmiejąc się Amy Stewart, którą miałam wtedy ochotę udusić.
Oli natychmiast zmierzyła mnie wzrokiem jakby to była jakaś zbrodnia. Schowałam głowę w dłoniach na znak że jestem bezradna i tyle.
- Kiedy miałaś zamiar mi to powiedzieć? - mówiła przez zaciśnięte zęby
- Szczerze? Nigdy. Widziałam jak z nim flirtujesz, wiedziałam, że jak ci to powiem to mnie znienawidzisz
- Ale przecież El była pierwsza - dodała Stewart
Opowiedziałam o tym, że to ja faktycznie "byłam pierwsza". Olivii zrobiło się trochę głupio i stwierdziła, że będzie musiała zostać z Liamem. "No to droga wolna..." - pomyślałam zatapiając się we śnie
***
Obudził mnie wibrujący telefon. Dziewczyny jeszcze spały, więc postanowiłam ruszyć się aby zobaczyć co tak mi nie daje spokoju. Sms od Harry'ego "Nieźle wczoraj zabalowałyście. Może miałabyś dzisiaj ochotę na spotkanie ze mną?" Spojrzałam na godzinę. 11:23. Cholera. Myślałam, że wyrobię się dzisiaj do szkoły, ale jak zwykle nie udało mi się. Odpisałam "No dobra, tylko o której i gdzie?" Po chwili odpisał "O 15? Tam na ławce gdzie po raz pierwszy się spotkaliśmy". Nie wiedziałam o co mu chodzi z tym spotkaniem, ale zaryzykuję. Na szczęście Amy i Oli zaczęły już się budzić bo sama chyba bym umarła z nudów. Pierwsza zajęłam łazienkę. Umyłam zęby, obmyłam twarz lodowatą wodą, ubrałam się w czarne rurki i cienki, szary sweterek zakładany przez głowę oraz zrobiłam warkocza z boku. Wyznaczona godzina zbliżała się nieubłagalnie szybko. Zarzuciłam tylko na siebie ramoneskę, nałożyłam czerwone conversy i wyszłam. Ruch w Londynie jak zwykle był bardzo duży i cudem dotarłam na czas. Styles już czekał.
- O wybacz, musiałeś na mnie czekać
- Właściwie, to dopiero przyszedłem, usiądź - powiedział łapiąc mnie delikatnie za dłoń, co wydawało mi się troche dziwne, ale nie wnikałam - Chciałbym o czymś z tobą porozmawiać
- O czym?
- O nas.
- A, o nas. No ok, to w takim razie nawijaj - starałam się być na luzie, ale w rzeczywistości w środku trzęsłam się jak galareta
- Dobra, więc nie lubie nawijać w bawełne, wale prosto z mostu, ostrzegam. - wziął głęboki oddech - Um... El, czujesz coś do mnie?
- To znaczy, wiesz... ym, to nic poważnego w sumie. Uważam Cię za przyjaciela i nie chciałabym tego zmieniać
Nie uzyskałam odpowiedzi. Chłopak po prostu przytaknął i odszedł. Chyba nie takiej odpowiedzi się ode mnie spodziewał. Za nim zdecydowałam się pobiec za nim zniknął mi z pola widzenia. Zrezygnowana poszłam jeszcze do Milkshake City, bo nie chciało mi się od razu wracać do domu.
- Shake'a truskawkowego proszę - wydukałam stojąc przy kasie
Po chwili mój napój był już gotowy, więc usiadłam gdzieś w kącie knajpki co chwilę popijając i spoglądając w okno - tak na zmianę. Oczy ciągle mi się przymykały, była to wina chyba tej tragicznej pogody. W końcu rozpadało się i postanowiłam czym prędzej wracać. Po drodze dostałam jeszcze smsa od taty "Będę dzisiaj później, musiałem jechać na komisariat coś wyjaśnić". Na miejsce dotarłam po około pół godziny. W między czasie sprawdziłam skrzynkę na listy, co zdarzało mi się wprawdzie bardzo rzadko. 2 listy zaadresowane do mnie, dziwne - pomyślałam wkładając je do kieszeni. Byłam cała przemoczona i od razu poszłam do łazienki się osuszyć. Był już wieczór, dlatego włączyłam telewizor, wyjęłam z zamrażarnika duży kubeł lodów i wygodnie położyłam się na kanapie. Co sekundę przełączałam kanały pożerając co raz większe porcje deseru. W końcu przypomniałam sobie o nieprzeczytanych listach. Niestety, koperty były całe mokre ale próbowałm delikatnie je otworzyć. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to zaproszenie na bal halloween'owy. Bez większego zainteresowania odrzuciłam je gdzieś w bok. Przy drugiej przesyłce nieomal padłam na zawał. Nadawca: Niall Horan The Matrix Complex 91 Peterborough Rd London
___________________________________________________________________
Tak, tak wiem, że rozdział jest bardzo krótki, ale nie miałam weny żeby napisać coś więcej. Narazie ta historia jest straszliwie nudna, ale w następnym rozdziale obiecuję, że rozkręci się wątek miłosny :) To co, dobijecie do 10 komentarzy, proszę? ♥
JAK KTOŚ CHCE BYĆ INFORMOWANY O NOWYCH TO PISZCIE NICKI Z TWITTERA!
Nie jest nudno głupolu. Ciekawe co z Hazzą. Smutno mi było. Czekam na nexta.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się twój blog! :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie: http://tell-me-a-lie-lara.blogspot.com/
Ajajaja.. Jak ty możesz krzywdzić seksiastego Harrego ? A może to i lepiej xDD Ta będzie z Horanem Olka to przeczuwa :D:D
OdpowiedzUsuń@OlaDabrowska
P.S Twitter po to, żebyś wiedziała z kim masz do czynienia BICZ :D <3
OMG czego on może chcieć i jeszcze ta sprawa z Harrym ? ojojoj
OdpowiedzUsuńEj ona ma byc z Harrym najbardziej do siebie pasuja !!! *.*
OdpowiedzUsuńUchalny Zayn to jest to. *_*
OdpowiedzUsuńUwielbiam jak piszesz.
Dalej , dalej , dalej.
Piszesz po prostu fantastycznie.
OdpowiedzUsuńKiedy następny ?
Matko , pijany Malik , cudowna Ellie. Niech ona będzie z Hazzą. !
OdpowiedzUsuńNASTĘPNY JUŻ. TWOJE OPOWIADANIE JEST TAKIE CUDOWNE.
OdpowiedzUsuńgeeenialne :*
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie: http://fucksmiile.blogspot.com/
awwwwwwwwwww *-*
OdpowiedzUsuńcóż za świetny rozdział. Ale reszta rozdziałów także zajebista. Bardzo podoba mi się twój blog. Jeden z moich ulubionych . Od teraz.
Biedny Harry nie tego sie spodziewał ;(.
Czekam na nn ;*
zapraszam do siebie : i-shouldhavekissedyou.blogspot.com /
poczytaj czasem :*
pozdrawiam
*___* jaram się! genialne opowiadanie! ;) czekam na następny rozdział ;D
OdpowiedzUsuńwpadnij czasem ;p
http://love-story-about-caroline.blogspot.com/