czwartek, 26 kwietnia 2012

Chapter 5

- Hej, Niall zaczekasz na mnie? - krzyknęłam zbliżając się do niego
- Przepraszam ale śpiesze sie - powiedział i zaczął biec
- O co tu w ogóle chodzi? Wyczuwam jakieś małe spięcie - zapytał Harry
- Tak, bo to ty wywołałeś to spięcie. nie wiem czy wiesz ale przychodzisz zawsz w najmniej odpowiednich momentach, także zniknij na zawsze
- Mogę spróbować Ci pomóc jak chcesz - zaproponował
Wtedy zadzwonił dzwonek i bez słowa zmierzyłam w stronę szkoły. Tam musiałam jeszcze gnić 2 godziny - wf i chemia. Potem już tylko weekend. Co do Olivii i Amy to nadal się do mnie nie odzywały, muszę spróbować to naprawić. Ale najgorsze jest to że wcale nie miałam pojęcia jak. Z "przymuloną" miną wyszłam z budynku po czym nałożyłam słuchawki i włączyłam "Demi Lovato - Believe in me". Byłam jakoś powiązana z tą piosenką, szczerze czułam się jakbym sama ją napisała. Po około 15 minutach byłam już w domu. Dziwnie. Zawsze w piątkowe wieczory wychodziłam gdzieś z przyjaciółkami, a teraz siedzę sama jak kołek. Nawet tata gdzieś wyszedł ze swoimi kumplami. Było mi strasznie nudno więc skorzystałam z okazji i nadrobiłam dwa
najnowsze odcinki mojego ulubionego serialu The Vampire Diaries. Wybiła 18. Lekko przysnęłam na kanapie gdy usłyszałam dzwonek do drzwi.
- No cześć. Co znowu nie w porę? Zadzwoniłbym ale twój numer telefonu nie działa - powiedział Styles a ja natychmiast zaczęłam się śmiać
- Nie no... wchodź, wchodź - zaprosiłam go gestem ręki do środka - Więc... co cię tu sprowadza? - zapytałam
- Ostatnio tak sobie myślałem i wiem że przyniosłem ci troche kłopotów, ale dasz szansę sobie pomóc?
- Skoro nalegasz... a tak w ogóle to udawanie poważnego wcale ci nie wychodzi - kolejny raz parsknęłam śmiechem - Siadaj, więc jak chcesz mi pomóc, hm?
- Oczekujesz czegoś ode mnie?
- Pomóż mi odzyskać przyjaciółki a będe twoją dłużniczką do końca życia, naprawdę - powiedziałam
- Oo, no widzisz... to może... - zastanawiał się
- Taka pierwsza myśl z brzegu, prezenty? - strzeliłam
- Myślisz że to je przekona?
- Co jak co, ale kobiety uwielbiają jakiekolwiek podarunki. Jesteś facetem, jak mogłeś o tym nie wiedzieć?
- No dobra, 1:0 dla ciebie - posmutniał
- Yeah! - zrobiłam okrzyk zwycięstwa
Przez resztę wieczoru omówiliśmy wszystkie szczegóły. Nie mogliśmy wymyśleć idealnego prezentu, ale odkąd pamiętam Amy chciała gitarę a Olivia narzekała że przydałby się jej nowy iPod więc przynajmniej to mieliśmy już z głowy.
- To co, ja już może pójdę - powiedział Harry
- Możesz zostać jak chcesz. I tak do końca wieczoru siedzę sama w domu. - zaproponowałam, a on tylko przytaknął
Oglądaliśmy razem jakiś film, trochę nudny był i nawet nie zauważyłam kiedy przysnęłam. Obudziłam się dopiero rano, musiałam zasnąć na kanapie bo Harry pewnie przeniósł mnie do łóżka i poszedł. Zaspana wesłam do kuchni po czym zrobiłam sobie gorące kakao i włączyłam telewizor. Jak co rano leciały jakieś bajki i same programy informacyjne. Dora poznaje świat, bardzointeresujące - zaśmiałam się. Chwilę później zorientowałam się że mój telefon nieustannie brzęczy. Nieznany numer. Odebrałam
- Ellie Gilbert? - zapytał jakiś mężczyzna
- Tak, przy telefonie. O co chodzi?
- Tutaj policja. Twój ojciec został zatrzymany. Ktoś oskarżył go o pobicie, prosimy o jak najszybsze przybycie
- Yy... tak tak zaraz będe - powiedziałam rzucając komórką o kanapę
W pośpiechu zaczęłam wyciągać z szafy czyste ubrania, a następnie wpadłam do łazienki gdzie ubrałam się, uczesałam i zrobiłam lekki makijaż. Wybiegłam z mieszkania po czym udałam się
na posterunek policji. Tuż przy wejściu czekał na mnie mój tata. Nigdy w życiu nie uwierzyłabym że mógłby kogoś pobić. To zdecydowanie nie było do niego podobne.
- Tato, to prawda? - zapytałam drżącym głosem
- Ellie, ja na serio nie wiem co się wtedy stało - powiedział patrząc się na dół
Nie odpowiedziałam. Po prostu rzuciłam mu się w ramiona z nadzieją, że wszystko w końcu się ułoży.

________________________________________________________________________
Wiem że rozdział strasznie głupi ale pisałam go naprawdę na szybko. Obiecuję że następny będzie mega długi, postaram się :) Jeśli chcecie być informowani o nowych notkach to zostawcie w komentarzach swoje nicki z twitterów (mój twitter @Lovato1DGrande). Następny rozdział jak będzie 10 komentarzy, tak jak poprzednio, nie bądźcie źli, po prostu te komentarze mnie motywują :)Wierzę w was kochani (:

9 komentarzy:

  1. Czekam na następny i proszę, pisz dłuższe! ;-D

    OdpowiedzUsuń
  2. No, no .. Ale ja nadal mam nadzieję, że Ellie nie bd ze Stylesem .xd
    Świeeetnie <3 ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham twojego bliga . Ciekawi mnie z kimbbd gl . bohaterka . Najlepiej z Harrym czekam na nastepny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przeczytałam wszystkie rozdziały i są super!! Poinformujesz mnie o kolejnych?? @JoPoland14 xxx

    OdpowiedzUsuń
  5. trochę za łatwo przebaczyła Styles'owi, jak dla mnie ;p
    ale ogólnie to ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ed xd
    ja chcę dłuższe rozdziały ! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Boosko. BARDZO PODOBA MI SIE TWÓJ STYL PISANIA. Smutno mi z powodu tego ojca.
    Devonne

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham. Kocham.

    Twój styl pisania, niektóre teksty, wyobrażenia, są normalnie .. Ohh !
    Masz mego wyobraźnię. Też piszę bloga jednak nie jest chociaż w połowie tak dobry jak twój.

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę cudowny blog, jeśli chcesz(napisz mi na blogu) to dodam ciebie do obserwowanych. Zapraszam także do mnie na http://najamajke.blogspot.com/
    /Streszczenie/ Vanessa razem ze swoją przyjaciółką Alexis wyjeżdżają na wycieczkę na Jamajkę. Poznają tam Ziggiego i Billego, z którymi się wiążą. Przeżywają mnóstwo przygód i postanawiają wybrać się na kolejną wycieczkę z chłopakami. Lecą do słonecznej Brazylii, miasta Santos. Po przyjeździe Vanessa czyta sms'a Ziggiego, w którym tajemniczy "nikt" prosi o spotkanie. Van postanawia śledzić swojego chłopaka i zauważa kłótnie połączoną z namiętnymi pocałunkami, to oznacza koniec ich w związku. Wracając do pokoju na schodach spotyka Billego, który mówi jej, że Alexis zdradzała go z Ziggym. Vanessa błąkając się po ulicach Santosu spotyka Neymara, piłkarza tamtejszej drużyny. Razem wyruszają w podróż do Hiszpanii na mecz FC Santos - FC Barcelona. Podczas pobytu w kawiarni spotykają.... no właśnie kogo spotykają!?czytaj!

    OdpowiedzUsuń