W ciągu najbliższej minuty pogoda strasznie się popsuła. Grzmiało, a na dodatek padał deszcz z gradem. Obydwoje biegliśmy z kapturami założonymi na głowach. Do pobliskiego KFC wpadliśmy jakby się paliło. Wyglądałam po prostu jak jakaś zmokła kura.
- Chyba przez ten cały bieg zgłodniałem jeszcze bardziej
- Ja też - odparłam idąc w kierunku kasy
Zamówiłam tylko twistera i colę, ale za to on... lepiej nie mówić. Blondyn jadł za 10 osób. Zupełnie nie wiedziałam gdzie on to mieści.
* * *
- To, co może opowiesz mi coś o sobie? - zapytał Niall
- Więc... nazywam się Ellie. Ellie Gilbert. Mam 18 lat, mieszkam z tatą na przedmieściach Londynu... i chyba nawet chodzimy do tej samej szkoły. No to tak w skrócie. Twoja kolej.
- Niall Horan, mam 18 lat. Pochodzę z Irlandii, ale niestety musiałem się z tamtąd wyprowadzić. Jestem w zespole, ale to nie jest jakiś sławny zespół czy coś, wiedzą o tym chyba tylko nasze rodziny i pare osób ze szkoły
- O, to super. Jak sie nazywacie?
- One Direction
- Wiesz co, chętnie bym sie zapytała o członków, ale ja w tej szkole prawie nikogo nie znam, no oprócz ludzi z mojej klasy oczywiście
- Rozumiem, a właściwie to już sie spotkaliśmy, mam rację?
- Eh, nawet nie wspominaj. Pierwszy dzień szkoły, to była jakaś masakra
- A no, teraz sobie przypomniałem. To wtedy cie samochód oblał?
- Ty to wiesz jak podnieść dziewczynie ciśnienie... - zaśmiałam sie
- Przepraszam, przepraszam. Ale w sumie to musze już iść, mam nadzieje że sie spotkamy jeszcze - uśmiechnął się wstając z miejsca
W fast foodzie siedziałam jeszcze z 10 minut. Nadal nie mogłam ochłonąć. Dziwiłam się sama sobie, że ta rozmowa poszła mi tak sprawnie i naturalnie. Miałam właśnie wychodzić kiedy
niespodziewanie w drzwiach pojawiła się moja znienawidzona nauczycielka matematyki. Serce mi zaczęło bić jak szalone. Wiedziałam, że będe miała kłopoty bo prawie codziennie albo sie
spóźniam, albo uciekam z lekcji.
- No, no... kogo my tu mamy - uśmiechnęła się sztucznie - Ellie Gilbert. To tak spędzamy czas w którym powinnaś być w szkole?
- Nie pani sprawa - powiedziałam drżącym głosem i wyszłam
No to przynajmniej uniknęłam kazania, które zapewne potrwałoby z pół godziny. Resztę popołudnia spędziłam szwędając się po mieście, jakoś musiałam zagospodarować ten czas aż do
powrotu taty. Wybiła 16 więc postanowiłam wrócić już do domu. Niestety po minie ojca spodziewałam się niezbyt dobrych wiadomości.
- Dzwonili ze szkoły. Znowu uciekłaś - powiedział ze spokojem
Zaklnęłam cicho. Pewnie ta głupia baba do niego zadzwoniła. Będe mieć niezłe piekło nie tylko w szkole ale i w domu. Po prostu cudownie...
- Musiałam, naprawdę. To nie były jakieś wagary bo 'a tam nie chciało mi się siedzieć w sql'. Obiecuję.
- Dobra, tym razem ci odpuszczam, ale spróbuj jeszcze raz to... nie chcesz wiedzieć. - odparł
Przewróciłam oczami i udałam się do mojego pokoju. Tak w ogóle przez kilka ostatnich dni wcale nie korzystałam z internetu więc było trochę do nadrobienia. Oczywiście pierwszą stroną
którą włączyłam był Twitter. Moje uzależnienie od niego nie znało granic. Zobaczyłam wiadomość od Harry'ego:
"@EllieGilbert Przepraszam."
Zaśmiałam się. Głupek myśli, że mu odpuszczę. A prawda jest taka, że go zabiję. Nie dosłownie, ale zrobie mu takie piekło że sobie tego nie wyobraża. Przez niego straciłam przyjaciółki.
Miałam cichą nadzieję, że jeszcze kiedyś mi wybaczą. Pamiętam jak my - małe, dziesięcioletnie dziewczynki przyrzekałyśmy, że nigdy siebie nie okłamiemy choćby nie wiem co. Nie miałam
pojęcia czy jako pierwsza się złamałam. Dobra, dosyć tego użalania się nad sobą - pomyślałam. Wyłączyłam laptopa, ułożyłam się na łóżku i zaczęłam układać playlistę na moim iPodzie.
Było już dosyć późno i sama nie pamiętam kiedy zasnęłam. Obudził mnie dopiero mój poranny budzik. O dziwo byłam wyspana, co zdarzało się bardzo rzadko. Wstałam z łóżka, po czym
udałam się do kuchni i zjadłam moje ulubione płatki czekoladowe z mlekiem. Następnie umyłam zęby, ubrałam się, uczesałam włosy w warkocz i zrobiłam lekki makijaż. O 7:40 wyszłam z domu. Do szkoły dotarłam kilka minut przed dzwonkiem. Fizyka, angielski, matematyka, francuski... i nareszcie przerwa na lunch. Jak codzień wyszłam na dwór w poszukiwaniu stolika, przy którym mogłabym usiąść. Nagle usłyszałam głos zza moich pleców
- Hej, patrz znowu się spotykamy - powiedział
- Cześć Niall. Miło cię znowu widzieć
- To co, siadamy tam? Jeśli oczywiście masz ochotę - zapytał wskazując palcem na wolne miejsca
- Tak jasne
Było naprawdę bardzo miło. Niall jest strasznie słodki i zabawny, szkoda że przerwa trwa tylko pół godziny, bo z nim mogłabym spędzić całą moją wieczność.
- Hej - ktoś podszedł do mnie i pocałował mnie w policzek
- Yyy... że co? Ty znowu mnie śledzisz? - powiedziałam do Harry'ego
- No przestań... - odparł
- Dobra, to wy sie znacie? Nie będe wam przeszkadzał - powiedział nieco zmieszany irlandczyk
- Nie nie, on już idzie - powiedziałam, ale za późno, już poszedł
- Świnia z ciebie wiesz?! - wykrzyknęłam i zaczęłam biec za Niallem
_____________________________________________________________________
No to macie trochę dłuższy rozdział. Baaaaaaaaaardzo was proszę o komentarze, dlatego następny pojawi się dopiero jak będzie ich co najmniej 10! Chyba dacie radę? Jak ktoś chce być informowany o NN to piszcie swoje nicki z twitterów.
Dawaj więcej akcji z harrym xx
OdpowiedzUsuńjajku, jaka jestem ciekawa, co tam się dalej wydarzy :D
OdpowiedzUsuńmam nadzieję, że się dziewczyny postarają z komentarzami, bo ja czekam niecierpliwie na next :)
Suuuuuper !! Jestem ciekawa co tam wymyślisz nowego. :)
OdpowiedzUsuńCzekam na nn. Zapraszam do siebie.
http://chcialabym-byc-obojetna-na-bledy.blogspot.com/
CZYŻBY ZAKOCHAŁA SIĘ W HORANIE ?
OdpowiedzUsuńAjajaj , ale się porobiło.
Czekam na next. :DD
Super ! Bardzo mi się podobało :*
OdpowiedzUsuńCzekam na następne ! :)
Uhuuu ale bokii . Kocham. Dajesz nastepny. <3
OdpowiedzUsuńNareszcieee! Mam nadzieję, że bd z Horankiem <3 *___*
OdpowiedzUsuńSuper ! Bardzo mi się podoba ;*
OdpowiedzUsuńZapraszamy również do nas: http://call--mee-maybe.blogspot.com/
Proszę o komentarze.:) To nasz pierwszy blog :)
rozdział jest mega :) czekam na nowy < 3
OdpowiedzUsuńNo to nieźle Harry ją urządził..
OdpowiedzUsuńnie wiem co bym zrobiła na jej miejscu .. Świetnie piszesz!!
=D
OdpowiedzUsuń