- Ellie Gilbert? - zapytał jeden z policjantów
- Tak, to ja
- Chciałbym zadać kilka pytań, zapraszam za mną
Natychmiast poszłam za funkcjonariuszem. Cała ta sprawa dosyć mnie przerażała. Weszłam do ciasnego pomieszczenia, po czym usiadłam na miejsce a mężczyzna rozpoczął rozmowę o ile można było to tak nazwać
- Co wiesz o całej sprawie?
- Tylko to że mój tata został oskarżony o pobicie, nic więcej
- Co twój tata robił wczoraj wieczorem?
- Jak co tydzień wychodził do kolegów
- Czy kiedykolwiek bywał agresywny, w jakich stosunkach jesteście?
- Nigdy nie jest agresywny, wszystko zawsze przyjmuje ze spokojem. Jesteśmy w bardzo dobrych stosunkach
- Dobrze, możesz już iść
Tato powiedział żebym wracała do domu i niczym się nie przejmowała. Chyba ten spokój odziedziczyłam po nim, bo była to poważna sprawa a jednak nie wpadłam w panikę. Gdy wróciłam do domu na zegarku wybiła 13. Rzuciłam się na moje łóżko i założyłam słuchawki. Tym razem na iPodzie leciało 'Ed Sheeran - Drunk'. Leżałam może z pół godziny kiedy rozległ się dzwonek do
drzwi. W progu zobaczyłam moje uśmiechnięte przyjaciółki, które od razu rzuciły mi się na szyje
- Ale, o co wam chodzi? - spytałam zdziwiona
- Jak to o co chodzi? Dostałyśmy od ciebie dzisiaj prezenty, dzięki naprawdę nie musiałaś - powiedziała Amy - Możemy wejść?
- Tak jasne
Za kilka minut dostałam wiadomość na Twitteze od Harry'ego "Nie musisz mi dziękować". Uśmiechnęłam się pod nosem i wróciłam do rozmowy z przyjaciółkami. Olivia zachwycała się nowo poznanym chłopakiem. Doskonale wiedziałam, że Liam jej nie wystarcza, ona potrafiła kręcić z pięcioma na raz więc co się dziwić.
- No mówię wam jest boski! Pracuje niedaleko w sklepie muzycznym. Ellie, jutro pójdziesz tam ze mną, muszę ci go pokazać!
Rozmawiałyśmy jeszcze co najmniej 3 godziny bo praktycznie tematów nie było końca. Powoli zbierał się wieczór dlatego Amy i Oli opuściły mój dom. Zadzwoniłam jeszcze tylko do taty zapytać się co u niego i poszłam spać. To było zdecydowanie za dużo emocji jak na jeden dzień.
***
- No Ellie pośpiesz się! Za niedługo zamykają! - krzyczała przyjaciółka z przedpokoju - Chcesz go zobaczyć czy nie?!
- Idę! - wrzasnęłam wychodząc z łazienki
Pod sklep muzyczny dotarłyśmy po 10 minutach. Przyjaciółka kazała mi nie wchodzić do środka, uznała że będzie lepiej jeśli obejrzę to wszystko z zewnątrz. Po chwili z jak miewam
zaplecza wyłonił się znajomy chłopak a ja tylko patrzyłam się jak ona perfidnie z nim flirtuje a on jak widać nie zdołał oprzeć się jej urokom. Zdenerwowana, jak burza wbiegłam do sklepu
mocno trzaskając drzwiami i w tamtym momencie wszystkie oczy były skierowane na mnie. Miałam ochotę krzyknąć coś w stylu 'Niall ty idioto, co ty wyrabiasz przecież ja byłam pierwsza' ale w porę się opamiętałam i jak gdyby nigdy nic zaczęłam rozglądać się za płytami. Irlandczyk chyba nadal gniewał się na mnie za tą akcję z Harrym ale chyba dopiero teraz sobie
uświadomiłam... czy on był zazdrosny? Tak, zdecydowanie. Starał się wywrzeć na mnie jak największe wrażenie dlatego podrywał Olivię, a ja stawałam się co raz bardziej zła. W końcu
zauważyłam że wymieniają się numerami telefonów. Tutaj nie wytrzymałam, po prostu wybiegłam w trybie natychmiastowym, jakby dosłownie się paliło. Obejrzałam się jeszcze za siebie i zobaczyłam biegnącą Oli w moim kierunku. Przyśpieszyłam krok ale i tak mnie dogoniła.
- Ellie, wszystko w porządku? - krzyknęła
- Tak tak po prostu muszę iść do domu, zadzwonię - skłamałam
Po powrocie rzuciłam się na łóżko z wielkim rykiem płaczu. Zadawałam sobie jedno pytanie... dlaczego on to zrobił? Jeżeli ma tak zawsze z każdą zapoznaną dziewczyną to chyba nie
chłopak dla mnie. Byłam zbyt przejęta tą sprawą że nawet nie zauważyłam, że policja postanowiła wypuścić już tatę. Nie wiem co ten gościu którego niby pobił im naopowiadał ale był całkiem niezły w te klocki skoro zatrzymali ojca na tak długo.
- Wszystko ok? Chodź, zjesz obiad - powiedział tata wchodząc do pokoju - No porozmawiaj ze mną
- Weźcie dajcie mi święty spokój... a co na obiad?
- Frytki
- Fuuuj... pełno tłuszczu. Jestem zbyt gruba żeby to jeść - mówiłam cały czas trzymając głowę w poduszce
- No dobra, ale jeśli zmienisz zdanie to przyjdź
Rozryczałam się jeszcze bardziej. Ruszyłam swój tłusty zad z łóżka i zmierzyłam w stronę lustra mówiąc do siebie
- Gilbert, ale ty jesteś gruba... no tak, przecież nikt ci tego nie powie w twarz... z grzeczności. Bierz się za siebie bo żaden cie nie zechce
Wytarłam twarz zalaną łzami, sięgnęłam z półki nocnej swojego najlepszego przyjaciela - iPoda i z powrotem padłam na pachnącą pościel. Wszystko powoli zaczynało mnie wykańczać i dopiero wtedy zdałam sobie sprawę że tak dawno nie rozmawiałam z mamą, a właściwie z jej zdjęciem, ale czy to ważne. Zawsze czułam że ona jest niedaleko i mnie wspiera. Wzięłam do
rąk ramkę i w ciszy wpatrywałam się w nią z dobre 10 minut. Nagle poczułam, że po prostu odlatuję i zasnęłam.
***
No i skończył się weekend. Ten czas tak szybko leci że szkoda gadać. Wygramoliłam się z łóżka, przejrzałam się w lustrze po czym zaczęłam przygotowywać się do szkoły. Mówiłam już że nienawidzę poniedziałków? Dzisiaj zbierałam się w tempie 1000 razy wolniejszym niż zwykle mimo że wczoraj poszłam szybko spać to czułam się jak nieprzytomna, na nic nie reagowałam. Niestety miałam tak bardzo często. Ogólnie dużo razy choruję, mój organizm jest strasznie słaby co powoli zaczynało mnie irytować. Przekonana że jak zwykle się spóźnię wyszłam z domu i zmierzyłam w kierunku szkoły. Na dzień dobry oczywiście czekała na mnie miła niespodzianka. Przed ogromnym budynkiem zauważyłam Olivię z Niallem. Ciekawe czy on wie że ona jest zajęta. Pękło coś we mnie ponownie. To uczucie sprawiało że miałam ochotę gdzieś uciec od tego cholernego świata i ludzi. Pocieszałam się powiedzeniem że kiedyś musi być źle żeby potem było dobrze.
_____________________________________________________________________________
No to macie dłuuuuuższy rozdział niż zwykle. Jest strasznie nudny, już niedługo pojawi się reszta chłopaków z 1D, obiecuję. Dedykuję go Oli, @OlaDabrowska ;* Następny pewnie dodam po tych wszystkich świętach majowych. Następny rozdział jak będzie 12 komentarzy!
Fajnie, fajnie <3
OdpowiedzUsuńBejbe dziękuuuje za dedykacje :*:*:* A rozdział zajebisty xD GÓPI MÓJ BRAT XD będę musiała z nim w domu pogadać :P Nie dawaj czekać długo.. <333
OdpowiedzUsuńJuż następny please ! Świetny. I te Twoje opisy jak ja je ubóstwiam. Całe opowiadanie kocham ! :D
OdpowiedzUsuńKocham kocham kocham <3
OdpowiedzUsuńGenialne! Trafiłam tutaj dopiero dzisiaj i nie żałuję! <33333
OdpowiedzUsuńCzekam na następne!
Blog zaje*isty !♥